Czy kiedyś wykąpiemy się w zalewie?

TAD_6500

Rekultywacja zbiornika odbywa się innowacyjną, autorską metodą biologiczną opracowaną przez dr. inż. Marcina Sitarka. Skuteczność metody potwierdza ponad 350 oczyszczonych różnych zbiorników na terenie Polski.

Głównymi problemami kamiennogórskiego zalewu, które w konsekwencji doprowadziły do zakazu kąpieli są postępujący proces eutrofizacji i związane z nim zakwity wody, zalegająca spora ilość mułu i występujące w zalewie duże ilości związków chemicznych (w tym chlorków, fosforanów i azotanów) – czytamy na stronie internetowej kamiennogórskiego Urzędu Miasta.

Prace na zlecenie kamiennogórskiego urzędu miasta realizuje firma ACS Poland, specjalizująca się m.in. w innowacyjnych ekologicznych technologiach w zakresie ochrony środowiska. Ich efektem ma być zmniejszenie ilości biogenów występujących w wodzie, redukcja osadu dennego, poprawa warunków tlenowych, likwidacja zakwitów glonów i sinic oraz zabezpieczenie zbiornika przed powstawaniem odorów gnilnych. Odpowiednie wprowadzenie preparatów mikrobiologicznych do zbiornika jest połączone z dodatkowym napowietrzeniem wody, co jest ważne w miesiącach letnich. Dzięki temu stabilizują się warunki termiczno-tlenowe w wodzie.

Preparaty używanie do rekultywacji są całkowicie bezpieczne i nie ma potrzeby stosowania jakichkolwiek ograniczeń w korzystaniu ze zbiornika czy terenów wokół.

Częściowe efekty pracy tj. likwidacja odorów czy wzrost przejrzystości powinny być widoczne jeszcze w trwającym sezonie letnim. Pełna weryfikacja założonych efektów oczyszczania nastąpi w przyszłym roku. Niewykluczone, że jeżeli zostaną one osiągnięte, miasto podejmie się oceny jakości wody przy plaży pod kątem możliwości dalszego oczyszczenia, aż do stanu, umożliwiającego ponowną kąpiel w zalewie. Do takich planów należy podchodzić jednak bardzo ostrożnie, czekając cierpliwie na efekt obecnych prac.