Wolność słowa ma swoje granice

Policjanci z Wałbrzycha zatrzymali mężczyznę, który na jednym z popularnych portali społecznościowych, wzywał do udziału w proteście i nawoływał publicznie innych internautów do popełnienia przestępstwa przy użyciu broni palnej wobec władzy wykonawczej Rzeczypospolitej Polskiej. 30-latek chciał w ten sposób, aby Rząd wycofał się z obostrzeń nałożonych w związku z panującą w Polsce epidemią. Mieszkaniec Wałbrzycha podczas czynności procesowych przyznał się do popełnienia przestępstwa. Oświadczył, że w momencie dokonywania wpisu był nietrzeźwy. Podejrzanemu może teraz grozić kara pozbawienia wolności do 2 lat.

W związku z tym zdarzeniem warto po raz kolejny zaznaczyć, że wolność słowa ma swoje granice. Nie ma przyzwolenia na hejt oraz mowę nienawiści. Pamiętajmy, ze w cyberprzestrzeni nikt nie jest anonimowy, każde zachowanie pozostawia swój ślad, a bezkarność osób łamiących prawo jest tylko pozorna, dlatego apelujemy do internautów o stosowanie się do ogólnie przyjętej netykiety oraz bezwzględnego przestrzegania przepisów prawa.

nowakamienna Author