Pasja w każdym detalu. Po sąsiedzku- Czarny Bór.

Czym może się stać moment zawahania w życiu, gdy cały świat staje na głowie? Może być i stał się impulsem do odkrywania samego siebie i realizowania się w nowej rzeczywistości. Takim momentem zapewne dla wielu z nas, stał się okres ostatnich dwóch lat. Zmiana pracy? Dość ryzykowna decyzja, jednak poświęcenie kilku chwil więcej dla swojej pasji i hobby nie stanowi ryzyka, a pozwala się sprawdzić i spełniać marzenia.

– Tak właśnie pasja przerodziła się w dodatkowe zajęcie, które daje szczęście z możliwością dzielenia się z innymi. RAVEN’S ARROWS, bo tak nazywa się pracownia, w której powstają deski dekoracyjne i użytkowe do serwowania pyszności na stołach. Pasja pracy w drewnie i zainteresowanie dawnymi czasami, pozwoliła na tworzenie innych niż wszystkie dekoracji do domów – mówi Joanna Sioła.

Odrobina skandynawskiego klimatu przelanego na prace wykonane w prawdziwej kości i porożu, nadaje specyficzny charakter. Czas, który minął od momentu pierwszych ekspozycji, pozwolił śmiało stwierdzić, że niszowy rodzaj sztuki okazuje się nie być do końca niszowym.

Wszelkie opinie dodają dodatkowego impulsu do rozwoju, więc pracownia RAVEN’S ARROWS rozwija swój asortyment i dąży do perfekcji każdego rękodzieła.

Podsumowując, każdą złą lub niefartowną sytuację w życiu, można przekuć w moment, w którym dostajemy nowy dar.