Żyję nadzieją, że najgorsze już za nami… Żyje w głębokiej nadziei, że te wszystkie toksyny wlewane litrami do organizmu Antosia spowodują jak najmniej skutków ubocznych i zabiją potwora, który niszczy jego dzieciństwo.
Codziennie jestem Wam ogromnie wdzięczna. Codziennie. Często myślę, jakie mam szczęście w tym nieszczęściu, że tyle dobrych ludzi nam pomaga i że dzięki Wam mój Antoś ma szansę na życie. Dziękuję.
Angelika, mama Antosia
Prosimy, wesprzyjcie zbiórkę.
https://www.siepomaga.pl/tutaj-antos