Kamienna Góra, Dolny Śląsk 10 kwietnia 2026
Powrót
Aktualności

Dlaczego w Polsce tak trudno prowadzić jednoosobową działalność?

Dlaczego w Polsce tak trudno prowadzić jednoosobową działalność?

Polska od lat promuje przedsiębiorczość jako motor gospodarki. Programy wspierające start-upy, ulgi na start, a nawet hasła o „wolności gospodarczej” mają zachęcać do brania spraw w swoje ręce. Ale rzeczywistość, z jaką mierzy się dziś osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą (JDG), daleka jest od tego marketingowego obrazka.

Stałe koszty – niezależnie od zarobków

Największym wyzwaniem są koszty stałe, które przedsiębiorca musi ponosić co miesiąc – niezależnie od tego, czy zarobił 10 tysięcy, czy… nic. Składki na ZUS i zdrowotne w 2025 roku przekraczają 2000 zł miesięcznie – i to bez żadnej gwarancji urlopu, emerytury pozwalającej na życie, czy realnej pomocy w kryzysie. To system, w którym płaci się jak za luksusowy abonament, ale w zamian otrzymuje usługi klasy ekonomicznej – o ile w ogóle.

Składka zdrowotna – symbol nierówności

Wprowadzenie nowej formy składki zdrowotnej w ramach „Polskiego Ładu” było dla wielu JDG ciosem. Zamiast ryczałtu – procent od dochodu, bez możliwości odliczenia. Oznacza to, że im więcej zarobisz, tym więcej oddajesz, a jednocześnie nie masz większego dostępu do lepszej opieki zdrowotnej. To podatek bez nazwy, obciążający przede wszystkim mikrofirmy.

Biurokracja i strach przed błędem

Przepisy podatkowe zmieniają się często i gwałtownie, a ich interpretacja bywa niejednoznaczna. Drobny błąd w rozliczeniu może skutkować kontrolą, karami, a nawet koniecznością zwrotu pieniędzy po latach. W takich warunkach trudno mówić o stabilności czy zaufaniu do państwa jako partnera biznesu.

Efekt? Gospodarka równoległa

Nie dziwi więc, że coraz więcej osób oferuje usługi „na czarno” lub „na szaro” – bez faktury, bez ZUS-u, bez rozliczenia. Korepetycje, usługi kosmetyczne, naprawy domowe, grafika, copywriting, fotografia – tysiące osób rezygnuje z legalnej działalności, bo system po prostu się im nie opłaca. To nie brak uczciwości – to instynkt samozachowawczy.

Działalność gospodarcza jako przywilej bogatszych

W efekcie JDG staje się formą dla tych, którzy już mają zaplecze – klientów, oszczędności, wsparcie prawnika i księgowej. Dla reszty – tych, którzy chcieliby zacząć „na próbę” – polski system jest po prostu zbyt drogi i zbyt ryzykowny.

Paradoksalnie, państwo traci na tym najbardziej: wpływy do budżetu maleją, zaufanie do instytucji spada, a rośnie liczba ludzi wypchniętych poza oficjalny obrót gospodarczy.

🔍 Jeśli naprawdę chcemy wspierać drobną przedsiębiorczość – potrzebujemy realnych reform, a nie tylko haseł. Uczynienie JDG dostępniejszą, elastyczniejszą i bardziej sprawiedliwą to nie tylko wsparcie dla przedsiębiorców – to inwestycja w nowoczesną, żywą gospodarkę.

Ostatnia aktualizacja: 19 czerwca 2025