Dożywocie dla 42 letniego Jana G., któremu prokuratura w Jeleniej Górze zarzuciła zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem połączone z gwałtem Ewy P.. Wyrok wydał we wtorek sąd w Jeleniej Górze. Do zbrodni doszło w 1993 roku. Sprawcę po latach namierzy funkcjonariusze z Archiwum X komendy wojewódzkiej policji we Wrocławiu.
Do brutalnego gwałtu i zabójstwa 15 latki doszło w sierpniową noc w 1993 roku w Zbylutowie w powiecie lwóweckim. Zmasakrowane zwłoki dziewczyny, która wracała z dyskoteki, znaleziono przy polnej drodze. Do sprawy po latach wrócili policjanci, którzy ponownie zbadali zebrane wówczas dowody.
W czasie prowadzonego ponad dwadzieścia lat temu śledztwa przez prokuraturę i policję, mimo wielu wątków, działań, szerokiego materiału, ekspertyz, i wielu publikacji w mediach nie udało się ustalić sprawcy zbrodni. W 2010 roku ponownie po konsultacjach z rodziną zamordowanej podjęto próbę wyjaśnienia sprawy. Zajęli się tym funkcjonariusze z Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Wśród nich najbardziej doświadczeni funkcjonariusze, którzy ponownie zaczęli analizować zebrany materiał.
Policjanci wykorzystali nowoczesne metody analizy kryminalnej, zlecili ponowne ekspertyzy zabezpieczonych dowodów, wykorzystując najnowsze techniki, w tym badania genetyczne, ustalono i przesłuchano także nowych świadków. Te działania pozwoliły na wytypowanie grona osób, które mogły mieć związek z tą zbrodnią. Ostatecznie wytypowano jedną osobę. Podejrzanego zatrzymano w listopadzie 2015 roku. Mężczyzna był zaskoczony wizytą policji. 19 letni wówczas Jan G. nie znał ofiary. Spotkał ją przypadkiem.
Wyrok nie jest prawomocny.