Kamienna Góra, Dolny Śląsk 9 kwietnia 2026
Powrót
Najważniejsze

Holenderski artysta szokuje w Czeskiej Skalicy. 'Divine Vulva, Salvete Maria’ – sztuka czy bluźnierstwo?

Holenderski artysta szokuje w Czeskiej Skalicy. 'Divine Vulva, Salvete Maria’ – sztuka czy bluźnierstwo?

Podczas czerwcowych Dni Otwartych Atelier w Luxfer Open Space w Czeskiej Skalicy, zaledwie kilkanaście kilometrów od granicy z Polską, pojawiła się prowokacyjna instalacja holenderskiego artysty Legs Boelena. Dzieło „Divine Vulva, Salvete Maria” (Boska Wulwa, Witaj Mario) z 2007 roku, łączące katolicką ikonografię z anatomią kobiecego ciała, wywołało burzliwą dyskusję o granicach sztuki współczesnej. Choć wystawa już się zakończyła, temat wciąż budzi emocje i skłania do refleksji.

Dlaczego piszę o tym teraz?

Od czerwcowej wystawy minęło już pół roku. Długo zastanawiałem się, czy poruszać ten kontrowersyjny temat. Ostatecznie uznałem, że warto – nie po to, by szokować, ale by zastanowić się nad pytaniami, które to dzieło stawia: gdzie przebiega granica między wolnością artystyczną a obrazą uczuć religijnych? Czy sztuka ma prawo kwestionować religijne symbole? I wreszcie – czy różnice w podejściu do takich tematów między Czechami a Polakami mówią coś istotnego o naszych społeczeństwach?

Kim jest Legs Boelen?

Legs Boelen to holenderski artysta wizualny i muzyk z Brabancji (południowa Holandia), urodzony w Elshout – małej wiosce pielgrzymkowej znanej z kultu Matki Boskiej. Jego kariera artystyczna obejmuje ponad cztery dekady twórczości, liczne wystawy międzynarodowe, instalacje, performance’y oraz edukację artystyczną.

Geneza kontrowersyjnego dzieła

W opisie towarzyszącym instalacji artysta wyjaśniał swoje inspiracje: „Bogini Matka Ziemia znajduje swoje pochodzenie w wiecznym cyklu życia. Ten nieustanny cykl narodzin i śmierci zawsze mnie fascynował. Na strychu naszego domu moja matka modliła się codziennie do obrazu Matki Boskiej z Elshout, mojego miejsca urodzenia.”

Boelen spędził kluczowe lata formacji artystycznej (między 11. a 15. rokiem życia) w starym klasztorze Mariaoord, gdzie – jak sam mówi – „położono fundamenty pod moją twórczość”. Później odkrył fascynujący związek między Boginią-Matką z różnych tradycji (Maria w chrześcijaństwie, Hella/Frau Holle w mitologii germańskiej, Hera w greckiej, Demeter, Izyda) a Boską Wulwą (Divine Vulva) z tradycji tantrycznej. Czy jedno wyobrażenie pochodzi z drugiego, czy na odwrót? Zastanawiałem się nad tym, szukając formy wyrażenia tej jedności. Przyszło do mnie w tym obrazie” – wyjaśnia artysta.

Symbolika i kontekst

Dzieło przedstawiało:

– centralny motyw: anatomiczne przedstawienie kobiecego ciała z sylwetką postaci w geście modlitwy

– aureola/nimb: charakterystyczny dla ikonografii maryjnej

– ołtarzyk: czarne zasłony, kwiaty i świece tworzące sakralną przestrzeń

– tytuł: łacińskie „Salvete Maria” (Witaj Mario) bezpośrednio nawiązujące do modlitwy „Ave Maria”

Instalacja celowo prowokowała, zestawiając:

– sacrum (katolicki kult maryjny) z profanum (anatomia ciała)

– duchowość (modlitwa, ołtarz) z cielesnością (płodność, seksualność)

– tradycję chrześcijańską z tantryczną

Sztuka feministyczna czy prowokacja?

Chociaż artysta jest mężczyzną, jego praca wpisuje się w nurt feministycznej sztuki sakralnej, która:

– celebruje kobiecość jako źródło życia

– kwestionuje patriarchalne struktury religijne

– łamie tabu wokół kobiecego ciała

– przywraca Boginię-Matkę jako archetype płodności i twórczej mocy

Podobne motywy pojawiają się w pracach artystek takich jak Judy Chicago („The Dinner Party”) czy Eve Ensler („The Vagina Monologues”).

Dwa spojrzenia: czeski liberalizm vs. polska wrażliwość

Warto zauważyć fundamentalną różnicę kontekstu kulturowego. Czechy należą do najbardziej zsekularyzowanych krajów Europy – według badań aż 75% Czechów deklaruje się jako niewierzący. Taka instalacja w czeskiej przestrzeni publicznej wzbudza ciekawość, może kontrowersje, ale raczej nie oburzenie.

W Polsce, gdzie katolicyzm wciąż odgrywa znaczącą rolę w życiu publicznym i tożsamości narodowej, podobna wystawa prawdopodobnie wywołałaby:

– protesty organizacji katolickich

– oskarżenia o obrazę uczuć religijnych (art. 196 Kodeksu karnego)

– debatę w mediach ogólnopolskich

– możliwe próby zablokowania wystawy

Ta różnica nie jest oceną – to po prostu fakt, który pokazuje, jak bardzo różnie społeczeństwa zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od siebie podchodzą do relacji między sztuką, religią i wolnością wypowiedzi.

Pytania, które pozostają

Choć wystawy w tym miejscu już nie można zobaczyć, pytania pozostają aktualne:

– czy artysta ma prawo kwestionować religijne symbole w imię sztuki?

– gdzie przebiega granica między wolnością twórczą a obrazą uczuć religijnych?

– czy zestawienie sacrum i seksu jest zawsze bluźnierstwem, czy może być formą głębszej refleksji duchowej?

– czy różnice w reakcjach na taką sztukę między narodami są naturalne, czy powinniśmy dążyć do większej otwartości?

Dlaczego warto o tym rozmawiać?

Nie chodzi o to, by szokować dla szokowania, ani by oceniać, kto ma rację – obrońcy wolności artystycznej czy ci, którzy czują się urażeni. Chodzi o to, by w czasach rosnącej polaryzacji umieć rozmawiać o trudnych tematach bez natychmiastowego okopywania się w okopach ideologicznych.

Legs Boelen swoim dziełem zadaje pytania o źródła życia, o kobiecość jako boską siłę twórczą, o związki między różnymi tradycjami duchowymi. Że robi to w sposób prowokacyjny? Tak. Że nie każdy musi to akceptować? Oczywiście. Ale czy warto o tym milczeć? Chyba nie.

Legs Boelen – sylwetka artysty

– urodzony w Elshout (Holandia)

– aktywny od lat 80. XX wieku

– artysta wizualny, muzyk, performer

– twórczość: instalacje, rzeźby, malarstwo, muzyka eksperymentalna

– znany z kontrowersyjnych prac łączących sacrum i profanum

– „Divine Vulva, Salvete Maria” powstało w 2007 roku

Luxfer Open Space

– galeria sztuki współczesnej w Czeskiej Skalicy

– 15 km od Kudowy-Zdroju

– specjalizuje się w prowokacyjnej sztuce współczesnej

– organizuje cykliczne Dni Otwarte Atelier (czerwiec)

– projekt „Galerie (Z)venku” – sztuka w przestrzeni publicznej

A Wy, co myślicie?

Zapraszam do dyskusji w komentarzach na Facebooku pod zapowiedzią tego tekstu. Pamiętajmy jednak o wzajemnym szacunku – różnica zdań nie musi oznaczać braku kultury.

Ostatnia aktualizacja: 14 listopada 2025