W ostatnich dniach pojawiło się wiele medialnych nagłówków o tym, że nauczyciele nie będą mogli pić kawy w szkole. Informacja ta wzbudziła emocje, niepotrzebnie. Co rzeczywiście przewiduje projekt przepisów?
Ministerstwo Zdrowia proponuje, by zakazać sprzedaży kawy w sklepikach i automatach szkolnych – i to niezależnie od tego, kto ją kupuje. Oznacza to, że nauczyciel nie kupi kawy z automatu, ale może ją zaparzyć w pokoju nauczycielskim lub przynieść z domu.

Kawa nie znika ze szkół
Nowe regulacje nie zabraniają picia kawy przez nauczycieli ani uczniów. Uczniowie – zwłaszcza ze szkół średnich – mogą wciąż przynieść kawę w termosie. Nauczyciele nadal mają do dyspozycji czajniki, ekspresy, zaplecze socjalne. Nie ma też planów kontroli termosów czy kubków. To zmiana administracyjna, nie represyjna.
„Nie chodzi o kawę – chodzi o zaufanie”
Niektórzy nauczyciele komentują, że bardziej niż sam zakaz sprzedaży, razi ich brak rozróżnienia między uczniem a dorosłym pracownikiem szkoły. Wielu jednak podchodzi do tematu spokojnie – widząc w nim przesadny szum medialny.
Na razie – żadnej kawowej rewolucji w szkołach nie będzie.