Jak czytamy w Infor.pl, skarbówka bierze pod lupę tych wszystkich, którzy regularnie sprzedają w internecie, ale zyskami z fiskusem się nie dzielą. Na baczność muszą się mieć także streamerzy. Skończyło się dla nich eldorado z darowiznami. I jedni i drudzy, jeśli nie rozliczają się z dochodów z internetu, mogą zostać wezwani do zapłaty podatku.
Nowe regulacje mają obowiązywać na podstawie unijnej dyrektywy.
Pod lupę są brane oferty pojawiające się na takich portalach, jak: Allegro, Vinted, Amazon. Teraz skarbówka zyskała dostęp do informacji o transakcjach dokonywanych za pośrednictwem platform internetowych.
Nie wszyscy jednak muszą się obawiać kontroli fiskusa – uspokaja Infor.pl.
Nowe wymogi nie dotyczą realizujących transakcje rzadko lub na małą skalę. Do systemu raportowania nie są włączani sprzedawcy, których liczba transakcji w danym okresie sprawozdawczym nie przekracza trzydziestu, ich wartość nie może być wyższa niż 2 tys. euro.