Forum Ekonomiczne w Karpaczu widziane oczami Piotra Rachwalskiego — eksperta ds. transportu publicznego i byłego prezesa Kolei Dolnośląskich. Zamiast merytorycznych debat: chaos organizacyjny, blichtr, tłok i ceny z kosmosu. Największe wrażenie zrobił nie hotel Gołębiewski, a… pociąg retro z lokomotywą wodorową.
„TARGOWISKO PRÓŻNOŚCI – to pierwsze co pomyślałem po latach znów wracając na Forum Ekonomiczne do Karpacza… Tym razem pociągiem, który wrócił tu po 25 latach. Zły jak cholera, bo mimo że byłem jednym z prelegentów próbowano wyłudzić opłacenie udziału. Który jest tu, w przeciwieństwie do np. EKG w Katowicach, straaasznie drogi. A cena hotelu nosi znamiona nękania i jako taka powinna być ścigana jakąś zbrodnią przez ONZ…
Nie mogłem jednak odmówić, choć miałem ochotę na bojkot. Więc zameldowałem się w Jeleniej Górze — przy dworcu — za normalne pieniądze, i stamtąd pojechałem pociągiem do Karpacza. Wielkopolska natura zawsze wyjdzie 😉 Wcześniej, przy zakupie biletu, zostałem rozpoznany przez pracownicę KD — którą lata temu zatrudniałem. Parada wspomnień! Na dworcu w Jelonce: pusty, dawny budynek ex-Polregio, teraz gniazdo związkowców — pamiętam, jak 10 czy 11 lat temu próbowałem tam negocjować ich przejście do KD… prehistoria!
A sam Karpacz? Fajna idea — darmowe busiki jeżdżące po całym mieście, ale tylko w czasie Forum… Reszta? Standard. Paranoja bezpieczeństwa, masa policji, podwójne kontrole — niezły biznes na tej paranoi. Przed hotelem wyglądającym jak wielka kupa (a ze Śnieżki niczym rak na ciele kurortu), mnóstwo sponsorów. W środku horror — skrzyżowanie tureckiego hotelu all-incl. z podróbką pałacu sułtana ala Castorama: tanio i niby bogato, marmury, podróby złota… Rzekomo pan Gołębiewski kupił tanio wyposażenie z tureckiego hotelu — może to mit, ale wyjaśnia brak stylu. Podłogowe piętro trzecie, ciemne, duszne korytarze bez okien, stare wentylatory buczą jak smoki (wentylacji brak), łatwo się zgubić, poziomy nie po kolei. Brzydko, drogo, ciasno. A chaos i chaos organizacyjny — brak tabliczek, aplikacja działa wyrywkowo. Mało merytoryki, dużo cyrku. Na bogato — a raczej „na bogatości”. Po wystąpieniu uciekliśmy do Jeleniej, żeby zobaczyć pociąg retro z lokomotywą wodorową — to miało więcej sensu. Bo w pociągu i na dworcu mylono mnie z kolejarzem, pytając o rozkłady i połączenia… I tak się kończy ten targ pamięci, nostalgia i groteska w jednym.”
Kim jest autor?
Piotr Rachwalski (ur. 1973) — ekspert ds. transportu publicznego, menedżer i aktywista społeczny. Były prezes Kolei Dolnośląskich, PKS Słupsk i PKM Świerklaniec, od 2024 r. członek zarządu Centralnego Portu Komunikacyjnego. Wcześniej założyciel Instytutu Rozwoju i Promocji Kolei oraz prezes prywatnego przewoźnika Nord Express. Absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i Uniwersytetu Gdańskiego.
Zdjęcia użyczone: profil autora

