Od rana Polska ponownie stanie w kolejkach po pączki! Tłusty Czwartek to jedno z najsłodszych i najbardziej wyczekiwanych świąt w roku. Tradycja nakazuje, by w tym dniu porzucić diety i oddać się rozkoszy chrupiących faworków oraz puszystych pączków wypełnionych konfiturą, czekoladą czy kremem pistacjowym. Mówi się, że kto nie zje pączka, temu nie będzie się wiodło – a tego nikt nie chce ryzykować!
Tradycja zakorzeniona w historii
Tłusty Czwartek ma swoje korzenie w średniowieczu i pierwotnie wiązał się z ucztowaniem przed Wielkim Postem. Dawne pączki nie przypominały dzisiejszych – były wypiekane z ciasta chlebowego i nadziewane słoniną. Dopiero w XVIII wieku przyjęły formę słodkiego przysmaku, który dziś króluje na polskich stołach.
Pączkowe szaleństwo
Statystyki mówią same za siebie – przeciętny Polak zjada w tym dniu od 2 do 3 pączków, a w całym kraju konsumuje się ich ponad 100 milionów! Cukiernie i piekarnie przeżywają oblężenie, a kolejki po najlepsze wypieki potrafią ciągnąć się na kilkadziesiąt metrów.
Pączki – nie tylko z różą
Choć klasyczny pączek z nadzieniem różanym i lukrem wciąż cieszy się ogromną popularnością, coraz częściej sięgamy po nowe smaki: słony karmel, mango, lawenda, nadzienie czekoladowe czy wegańskie wersje bez mleka i jajek.
Największy pączek w Polsce ważył ponad 3 kg i powstał w Poznaniu.
Najdroższy pączek kosztował ponad 100 zł – zawierał jadalne złoto i ekskluzywne nadzienie.
Tłusty Czwartek obchodzony jest również w innych krajach – we Włoszech jako Giovedì Grasso, a w Niemczech jako Weiberfastnacht.
Nie żałuj sobie – świętuj!
Tłusty Czwartek to dzień, w którym liczą się smak i dobra zabawa. Niezależnie od tego, czy wolisz klasyczne pączki, czy nowoczesne wariacje, jedno jest pewne – w tym roku 12 lutego nikt nie liczy kalorii!