Kamienna Góra, Dolny Śląsk 8 kwietnia 2026
Powrót
Najważniejsze

W Polsce Tłusty Czwartek to pączki, lukier i kilometrowe kolejki do cukierni… A jak to wygląda w Hiszpanii?

W Polsce Tłusty Czwartek to pączki, lukier i kilometrowe kolejki do cukierni… A jak to wygląda w Hiszpanii?

Tu sprawa jest trochę bardziej… dosłowna. Hiszpański odpowiednik Tłustego Czwartku to Jueves Lardero – dzień, który symbolicznie otwiera karnawałowe świętowanie przed Wielkim Postem. Tradycja ma korzenie religijne, ale jak to w Hiszpanii bywa, najważniejsi są ludzie, wspólny stół i jedzenie, które smakuje najlepiej w towarzystwie.

I tu ciekawostka: wcale nie chodzi o słodkości. Tłusto oznacza tu naprawdę tłusto. Na stołach pojawiają się lokalne: wędliny i kiełbasy, jajka, dania z wieprzowiny, a czasem tortille czy proste potrawy przygotowywane specjalnie na wspólne wyjścia i pikniki.

Hiszpania jest różnorodna, więc każdy region świętuje inaczej:

  • w Katalonii tradycyjnie je się botifarrę (lokalną kiełbasę),
  • w niektórych miejscach pojawiają się drożdżowe monas z jajkiem,
  • w okolicach Madrytu i Granady obchodzi się Día de la Tortilla – dzień, kiedy ludzie wychodzą w plener i jedzą tortillę na świeżym powietrzu.

Słodkości oczywiście też się zdarzają, ale nie są tu głównym bohaterem, jak w Polsce. W centrum tego dnia jest proste, sycące jedzenie i czas spędzony razem.

Jeśli więc jesteście w Hiszpanii i traficie na lokalne obchody – nie odmawiajcie. Spróbujcie, zapytajcie, posiedźcie chwilę z ludźmi. To właśnie w takich momentach najlepiej czuć prawdziwy klimat miejsca.

I jak mówią Hiszpanie: ¡Buen provecho!

Źródło: Vamos España

Ostatnia aktualizacja: 12 lutego 2026