Sprawa stacji bazowej telefonii komórkowej zamontowanej na dachu Sanatorium „Azalia” w Szczawnie-Zdroju ciągnie się od ponad trzech lat. Mieszkańcy osiedla przy ul. Ofiar Katynia alarmują: obiekt powstał bez ich wiedzy, w strefie A ochrony uzdrowiskowej, na budynku wpisanym do rejestru zabytków. Kolejne instytucje — Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, Prokuratura Rejonowa, Ministerstwo Kultury — nie podjęły skutecznych działań. Sprawa trafiła już do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Na odpowiedź mieszkańcy wciąż czekają.
Maszt 5G w strefie A uzdrowiska — mieszkańcy w szoku
W listopadzie 2022 roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Wałbrzychu wydał zaświadczenie dopuszczające do użytkowania stację bazową telefonii komórkowej WAL3111A firmy P4 wraz z infrastrukturą towarzyszącą, zamontowaną na dachu Sanatorium „Azalia” przy ul. Ofiar Katynia 1-3. Obiekt powstał w strefie A ochrony uzdrowiskowej, na terenie wpisanym do rejestru zabytków jako układ urbanistyczny miasta ukształtowany przed II wojną światową.

Mieszkańcy o zamontowaniu anten dowiedzieli się dopiero po fakcie. W grudniu 2022 roku złożyli zbiorowy protest do Rady Miasta Szczawno-Zdrój, Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, Sanepidu, Ochrony Środowiska, Konserwatora Zabytków oraz Wydziału Budownictwa i Architektury w Starostwie Powiatowym w Wałbrzychu. Protest mieszkańców trwa od 5 grudnia 2022 roku.
Apel do Marszałka Województwa — bez odpowiedzi
Już w maju 2023 roku sprawą zainteresowały się władze Szczawna-Zdroju na najwyższym szczeblu. Ówczesny burmistrz miasta Marek Fedoruk oraz Przewodniczący Rady Miejskiej Adam Motyka wystosowali pismo do ówczesnego Marszałka Województwa Dolnośląskiego Cezarego Przybylskiego, zwrócili się o pomoc w rozwiązaniu umowy najmu obiektu sanatorium, na którym zamontowano nadajniki firmy P4. Od 1 kwietnia 2023 roku operatorem instalacji jest spółka On Tower Poland sp. z o.o. z Warszawy.
W piśmie z 9 maja 2023 roku burmistrz i przewodniczący rady podkreślali, że Szczawno-Zdrój to jedno z najstarszych uzdrowiskowych miast w Polsce, a umieszczenie nadajników emitujących promieniowanie elektromagnetyczne na dachu sanatorium w strefie A ochrony uzdrowiskowej jest sprzeczne z charakterem i funkcją leczniczą tego miejsca.
— W obiekcie tym 24 godziny na dobę mieszkają kuracjusze, którzy ufają, że ich pobyt w tym sanatorium jest bezpieczny pod każdym względem, a tym samym, że nie są narażeni na jakiekolwiek promieniowanie np. elektromagnetyczne — czytamy w piśmie podpisanym przez obu samorządowców.
Władze miasta wniosły o rozpatrzenie możliwości rozwiązania umowy i przeniesienia nadajników poza centrum miasta, deklarując gotowość wskazania alternatywnej lokalizacji. Na dokumencie znajdującym się w posiadaniu mieszkańców widnieje odręczna adnotacja: „Bez odpowiedzi”.
P4 chciała zmienić Statut Uzdrowiska — Rada Miejska odmówiła
Z dokumentów wynika fakt, który rzuca nowe światło na całą sprawę i odwraca jej chronologię. Spółka P4 sp. z o.o. złożyła 25 maja 2022 roku — a więc jeszcze przed wydaniem zaświadczenia o dopuszczeniu obiektu do użytkowania — wniosek do Rady Miejskiej w Szczawnie-Zdroju o zmianę Statutu Uzdrowiska. Spółka domagała się uchylenia zapisu §3 ust. 1 pkt 1h Statutu, który w strefie A ochrony uzdrowiskowej wprost zabrania budowy stacji bazowych telefonii komórkowej. Rada Miejska wniosku nie podjęła. Statut Uzdrowiska do dziś zabrania lokalizacji stacji bazowych telefonii komórkowej w strefie A — co oznacza, że obiekt funkcjonuje w sprzeczności z obowiązującym prawem miejscowym.

W uzasadnieniu wniosku P4 powoływała się na pandemię i pisma Ministra Cyfryzacji oraz Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej o konieczności zapewnienia ciągłości sieci. We wniosku spółka wprost argumentowała, że Statut Uzdrowiska zakazujący lokalizacji stacji bazowych w strefie A pozostaje w sprzeczności z ustawą i powinien zostać wyeliminowany z obrotu prawnego. Rada Miejska tego argumentu nie przyjęła.
Sekwencja zdarzeń jest zatem następująca: P4 wybudowała stację bazową w strefie A uzdrowiska, następnie wystąpiła o zmianę prawa miejscowego, które tę budowę zabraniało — i uzyskała odmowę. Mimo to obiekt funkcjonuje do dziś.
Radny składa wniosek do prokuratury — jest sprzeciw i wznowienie postępowania
W marcu 2023 roku ówczesny radny Rady Miejskiej w Szczawnie-Zdroju Tomasz Krupa złożył do Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu wniosek o wystąpienie ze sprzeciwem wobec ostatecznej decyzji Starosty Wałbrzyskiego nr 307/2022 z 8 sierpnia 2022 roku, zatwierdzającej projekt i udzielającej pozwolenia na budowę stacji bazowej. W uzasadnieniu wniosku wskazał błędy proceduralne urzędników. Prokuratura wydała sprzeciw — pismem z 16 października 2023 roku — co doprowadziło do wznowienia postępowania administracyjnego.
Fałszywe oświadczenie inwestora — sprawa trafia do prokuratury
Nowy inwestor złożył w Wydziale Architektury i Budownictwa Starostwa Powiatowego w Wałbrzychu oświadczenie, że posiada wszystkie wymagane dokumenty niezbędne do zalegalizowania inwestycji na dachu Sanatorium „Azalia”. Oświadczenie to — jak wynika z dokumentów — było niezgodne z prawdą. Konserwator Zabytków nie wydał bowiem wymaganej decyzji, znajdując uchybienia formalne uniemożliwiające jej wydanie.

Grażyna Biały, Naczelnik Wydziału Administracji Architektoniczno-Budowlanej i Gospodarki Nieruchomościami Starostwa Powiatowego w Wałbrzychu, dopatrzyła się nieprawidłowości w dokumentacji złożonej przez nowego inwestora i skierowała sprawę do Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu. Prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenia.
Ekspertyza techniczna budynku stwierdzająca stan bezpieczeństwa i przydatności do użytkowania dobudówki, na której posadowiona jest ciężka stacja przekaźnikowa, została wykonana dopiero 14 listopada 2023 roku — ponad 16 miesięcy po zamontowaniu urządzeń. Opis stanu istniejącego oraz dokumentacja fotograficzna zawarte w tej ekspertyzie okazały się niespójne ze stanem faktycznym stwierdzonym podczas oględzin przeprowadzonych przez Konserwatora Zabytków.
Trzy lata korespondencji, brak rozwiązania
W imieniu protestujących działa Krystyna Antonina Dermiacha, mieszkanka ul. Ofiar Katynia. W skardze złożonej 23 marca 2026 roku do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu opisuje wieloletnią batalię z instytucjami.
— Prowadzone rozmowy i korespondencja były wymijające i przesuwające na kolejny termin konkretną odpowiedź oraz podjęcie konkretnych działań stosownych do zaistniałych sytuacji. Konkretnych odpowiedzi nie udzielono nawet Radzie Miasta i Burmistrzowi Szczawna-Zdroju — czytamy w skardze.
Z dokumentów uzyskanych przez mieszkańców od Konserwatora Zabytków wynika szereg nieprawidłowości. Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków Delegatura w Wałbrzychu decyzją nr 183/2024 z dnia 7 lutego 2024 roku umorzył postępowanie o wydanie pozwolenia konserwatorskiego. Decyzję podpisała Anna Nowakowska, Kierownik Delegatury w Wałbrzychu Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu. Pomiary wykonane dronem wykazały wysokość obiektu 18,5 m, podczas gdy projekt zakładał 21,7 m.
Kluczowy fakt: operator nie ma tytułu prawnego do nieruchomości
Z decyzji konserwatorskiej nr 183/2024 wynika okoliczność o fundamentalnym znaczeniu prawnym. Nowy właściciel stacji — działający przez pełnomocnika — nie posiada tytułu prawnego do nieruchomości wynikającego z prawa własności, użytkowania wieczystego, trwałego zarządu ani ograniczonego prawa rzeczowego. Pierwotna umowa najmu z 28 września 2021 roku zawarta na 10 lat przestała obowiązywać, ponieważ spółka dokonała sprzedaży prawa najmu z dniem 31 marca 2023 roku. Nowy podmiot eksploatuje zatem obiekt na dachu zabytkowego sanatorium bez jakiegokolwiek tytułu prawnego do tej nieruchomości.

To właśnie brak tytułu prawnego — obok faktu, że prace zostały już zrealizowane przed złożeniem wniosku konserwatorskiego — stał się podstawą umorzenia postępowania. Konserwator stwierdził podczas oględzin 16 stycznia 2024 roku, że urządzenia były już zamontowane na dachu. Wniosek o pozwolenie złożono zatem po fakcie.
Mimo tych ustaleń Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Wałbrzychu nie podjął działań zmierzających do przywrócenia stanu zgodnego z prawem. Mieszkańcy zwracają też uwagę na widoczne pęknięcia ściany dobudówki z lat 60. ubiegłego wieku, na której posadowiona jest ciężka stacja przekaźnikowa.
W grudniu 2024 roku doszło do spotkania protestujących z kierownikiem PINB w Wałbrzychu Renatą Kościk. Jak relacjonuje Dermiacha, urzędniczka zapewniała, że wszystko jest zgodne z przepisami i dokumentacją — co okazało się nieprawdą. Po spotkaniu mieszkańcy przekazali inspektoratowi komplet posiadanych dokumentów. Do stycznia 2025 roku nie podjęto żadnych kroków prawnych.
Odmowa dostępu do akt i zarzut zmowy urzędniczej
Mieszkańcy złożyli wniosek o udostępnienie dokumentów w trybie dostępu do informacji publicznej. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Wałbrzychu odmówił. Tej samej odmowy nie zastosował ani Wydział Architektury i Budownictwa Starostwa Powiatowego w Wałbrzychu, ani Konserwator Zabytków Delegatura w Wałbrzychu — obie instytucje udostępniły akta zgodnie z przepisami.
— Zastanawiamy się, czy to jest zła wola, czy zmowa urzędnicza, czy…? Byliśmy ciągle zbywani i okłamywani, aby zniechęcić nas w naszym sprzeciwie — trwa to od 3 lat — piszą mieszkańcy w skardze.
Prokuratura Rejonowa odmawia — sprawa trafia do Świdnicy
Postępowanie prokuratorskie Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu w sprawie złożenia fałszywych dokumentów dotyczących zalegalizowania stacji bazowej trwało od stycznia do czerwca 2025 roku. Zakończyło się odmową wszczęcia dochodzenia — mimo że Anna Nowakowska z Delegatury Konserwatora Zabytków w Wałbrzychu bardzo szczegółowo udokumentowała cały proceder nowego właściciela zmierzający do zalegalizowania stacji.

W grudniu 2025 roku Krystyna Dermiacha złożyła pismo do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, wnosząc o wyjaśnienie, dlaczego Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie poświadczenia nieprawdy w dokumentach (art. 271 §1 kk). Na odpowiedź mieszkańcy wciąż czekają.
Odpowiedź Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego
28 kwietnia 2026 roku Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego udzielił odpowiedzi na skargę Dermiachy. W piśmie podpisanym przez Jerzego Rąbkowskiego, Naczelnika Wydziału Organizacyjno-Prawnego, organ wyjaśnia przebieg postępowań i odnosi się do zarzutów.
— PINB w Powiecie Wałbrzyskim nie ma podstaw, aby traktować przedmiotową stację bazową telefonii komórkowej jako samowolę budowlaną. W obrocie prawnym funkcjonuje bowiem pozwolenie na jej budowę, a do użytkowania została ona oddana na podstawie zgłoszenia przyjętego bez sprzeciwu — czytamy w odpowiedzi Rąbkowskiego.
Wojewódzki inspektor informuje jednocześnie, że w kwestii promieniowania elektromagnetycznego służby nadzoru budowlanego nie są właściwe do badania tych zagadnień — organem właściwym jest organ ochrony środowiska. Wskazuje jednak, że PINB w Powiecie Wałbrzyskim uzyskał sprawozdanie z pomiarów natężenia pól elektromagnetycznych, z którego wynika, że wartości graniczne określone w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 17 grudnia 2019 roku nie zostały przekroczone. Skarga Dermiachy została przez Dolnośląski Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego uznana za nieuzasadnioną.
Sprawa nadal otwarta — decyzja w rękach Ministra Kultury
Postępowanie administracyjne dotyczące stacji bazowej jest nadal zawieszone — postanowieniem Starosty Wałbrzyskiego nr 81/2024 z 21 lutego 2024 roku — do czasu rozstrzygnięcia odwołania inwestora od decyzji konserwatorskiej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. To postępowanie odwoławcze toczące się w Warszawie blokuje dziś całą sprawę na poziomie lokalnym. Zdaniem mieszkańców opieszałość Ministerstwa stanowi ciche przyzwolenie na trwający stan rzeczy.

Operator eksploatuje obiekt na dachu zabytkowego szczawieńskiego sanatorium od ponad trzech lat — bez wymaganych dokumentów, bez tytułu prawnego do nieruchomości i wbrew Statutowi Uzdrowiska, którego zmiany Rada Miejska odmówiła. Kuracjusze przybywający do Sanatorium „Azalia” nie są informowani o tej sytuacji.
Redakcja kamiennogorska.pl zwróci się o komentarz do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Wałbrzychu, Starostwa Powiatowego w Wałbrzychu, Urzędu Miejskiego w Szczawnie — Zdroju, Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu, spółki On Tower Poland, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz spółki Sanatoria Dolnośląskie. Do sprawy wrócimy.
Pomóż portalowi działać dalej. Kliknij i wybierz filiżankę dla mnie. Postaw kawę dla Kamiennogorska.pl – buycoffee.to
Jarosław Buzarewicz