Do niebezpiecznej interwencji doszło w piątek rano w Chełmsku Śląskim. Policjanci zostali wezwani do awantury domowej, podczas której agresywny 36-letni mężczyzna zaatakował interweniujących funkcjonariuszy. Jeden z policjantów ma złamany nos, a policjantka obrażenia klatki piersiowej i ręki.
Do zdarzenia doszło 26 czerwca tuż po godzinie 8. Na miejsce skierowano patrol kamiennogórskiej drogówki po zgłoszeniu dotyczącym awantury domowej. Po przybyciu funkcjonariusze zauważyli na drodze pobudzonego 36-latka i podjęli próbę rozmowy.
Mężczyzna z każdą chwilą stawał się coraz bardziej agresywny. Nie reagował na polecenia policjantów, a w pewnym momencie zaatakował interweniujących funkcjonariuszy. Konieczne było użycie środków przymusu bezpośredniego w celu jego obezwładnienia. Podczas szarpaniny 36-latek kopnął jednego z policjantów w twarz, powodując złamanie kości nosa. Obrażenia odniosła także policjantka, która doznała urazów klatki piersiowej oraz ręki.
Pomimo agresywnego zachowania mężczyzny funkcjonariusze założyli mu kajdanki i zamknęli go w radiowozie. Nawet po zatrzymaniu 36-latek nadal stawiał opór i próbował się uwolnić, dlatego na miejsce wezwano dodatkowe siły.
W toku dalszych czynności policjanci ustalili, że zatrzymany miał znęcać się psychicznie i fizycznie nad swoją matką. W związku z tym wdrożono procedurę Niebieskiej Karty.
Mężczyzna został osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Następnego dnia usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy, spowodowania średniego i lekkiego uszczerbku na zdrowiu, wywierania przemocą wpływu na czynności służbowe oraz znęcania się nad matką. Za zarzucane mu czyny grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Dodatkowo policjanci zastosowali wobec 36-latka nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną.