Kamienna Góra, Dolny Śląsk 23 sierpnia 2026
Powrót
Aktualności

Mężczyzna podejrzewany o spreparowanie zdjęcia pumy jest już znany policji i został przesłuchany

Mężczyzna podejrzewany o spreparowanie zdjęcia pumy jest już znany policji i został przesłuchany

Żartownisiowi grozi grzywna, ograniczenie wolności lub areszt, a jeśli śledczy udowodnią celowe wywołanie fałszywego alarmu i uruchomienie działań służb — nawet od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

Fałszywa fotografia wywołała zamieszanie w powiecie świdnickim i w rejonie Wałbrzycha. Zdjęcie miało przedstawiać pumę uchwyconą przez fotopułapkę w okolicach Zagórza Śląskiego i Michałkowej. Trafiło do leśników od mężczyzny, który podawał się za członka Straży Ochrony Przyrody.

Nadleśnictwo Świdnica opublikowało fotografię, informację o rzekomym drapieżniku potraktowano jako wiarygodną. Zwołano sztaby kryzysowe, służby prowadziły działania w terenie, a mieszkańców ostrzegano przed wchodzeniem do lasów oraz proszono o pilnowanie dzieci i psów.

Po dokładnej weryfikacji policja ustaliła, że zdjęcie było fałszywe. Nie potwierdzono również obecności pumy w rejonie Zagórza Śląskiego i Michałkowej.

Wstępnie sprawa może zostać zakwalifikowana jako wykroczenie polegające na wywołaniu niepotrzebnych czynności instytucji publicznych za pomocą fałszywej informacji. W takim przypadku sprawcy grożą: areszt, ograniczenie wolności albo grzywna do 1500 zł.

Śledczy mogą jednak rozważyć również zastosowanie art. 224a Kodeksu karnego, dotyczącego fałszywego alarmu. Jeśli zostanie udowodnione, że mężczyzna świadomie stworzył pozory zagrożenia i doprowadził do działań służb, może mu grozić od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Ostateczna kwalifikacja prawna zależy od dalszych ustaleń policji i prokuratury.

Ilustracja satyryczna: „Puma”, której nie było. Taki fotomontaż pojawił się w Internecie.

Ostatnia aktualizacja: 23 sierpnia 2026